01
Rozpoznanie nawierzchni
Sprawdzamy materiał, stan spoin i to, czy kostka gdzieś nie klawiszuje. Od tego zależy dobór ciśnienia.
Czyszczenie kostki brukowej
Do Bielska-Białej jeździmy przez cały sezon, bo miejski osad to zupełnie inny brud niż wiejski mech. Myjemy podjazdy przy domach, kostkę wokół bloków i nawierzchnie przy firmach.
W mieście kostka rzadko zarasta na zielono. Zbiera za to równą warstwę pyłu hamulcowego, sadzy i drobin opon, która osadza się wszędzie tam, gdzie blisko jest ruchliwa ulica. Ten osad jest tłusty, więc deszcz go nie spłukuje, tylko rozprowadza, a nawierzchnia z każdym sezonem robi się ciemniejsza i bardziej matowa.
Drugi problem to zabudowa na stokach. Na Straconce, w Mikuszowicach czy w Kamienicy podjazdy mają spore spadki, więc woda po deszczu spływa wyznaczonymi ścieżkami i zostawia po sobie ciemne pasy. W najniższym punkcie zawsze zaczyna się zieleń, a w miejscu największego spływu wypłukiwany jest piasek ze spoin.
Trzecia rzecz dotyczy osiedli i szeregówek, gdzie podjazd kończy się metr od okna sąsiada. Pracujemy tam głowicą w zamkniętej obudowie, dzięki czemu brud nie leci na elewację ani na cudze auto. To nie wygoda, tylko warunek wykonania roboty w takim miejscu.
Zobacz, jak wygląda cała usługa
Przebieg pracy
Nie skracamy drogi na żadnym z tych etapów, bo każdy pominięty odbija się na trwałości efektu.
01
Sprawdzamy materiał, stan spoin i to, czy kostka gdzieś nie klawiszuje. Od tego zależy dobór ciśnienia.
02
Zabezpieczamy drzwi, okna i skrzynki, ustawiamy odpływ wody. Osłaniamy też rośliny rosnące tuż przy nawierzchni.
03
Najpierw szczeliny, potem powierzchnia. Odwrotna kolejność wygląda tak samo wieczorem, ale trzyma o połowę krócej.
04
Uzupełnienie spoin, opcjonalna impregnacja i sprzątnięcie wypłukanego materiału. Nic nie zostaje na trawniku.
Zielona ściana od strony ogrodu to nie problem z izolacją, tylko glony, które osiadają na chłodnej, dłużej wilgotnej stronie budynku. Schodzą środkiem myjącym, a nie siłą wody.
Elewację myjemy niskim ciśnieniem, z większej odległości i szeroką dyszą, bo tynk cienkowarstwowy ma warstwę licową grubości kilku milimetrów. Ustawienia jak do kostki zdejmą z niej strukturę w kilka sekund.
Najkorzystniej zrobić obie rzeczy jednym wyjazdem, bo brud ze ściany i tak spływa na nawierzchnię. Szczegóły opisaliśmy na stronie mycie elewacji.
Typowy podjazd przy domu jednorodzinnym razem z chodnikiem to jeden dzień roboczy. Taras schodzi w kilka godzin, a komplet z impregnacją wymaga dwóch wizyt, bo preparat kładzie się wyłącznie na całkowicie suchą nawierzchnię.
Cena zależy przede wszystkim od tego, jak głęboko zarośnięte są spoiny. Powierzchnia zapiaszczona, ale bez roślinności, schodzi znacznie szybciej niż taka, w której trzeba wybierać korzenie na kilka centymetrów w głąb.
Terminy potrafią zamykać się na kilka tygodni do przodu. Zadzwoń z wyprzedzeniem, jeśli mycie ma być gotowe na konkretną datę.
Z Żywca do Bielska-Białej mamy niecałe pół godziny i nie doliczamy za to ani złotówki. Pracujemy we wszystkich dzielnicach, od Wapienicy i Aleksandrowic po Lipnik, Straconkę i Osiedle Beskidzkie. Przy większych zleceniach na osiedlach potrafimy wjechać wcześnie rano, zanim mieszkańcy wyjadą do pracy.
Bielsko-Biała jest na tyle rozciągnięte, że nawierzchnie w poszczególnych dzielnicach brudzą się inaczej. W Kamienicy, Mikuszowicach i na Straconce liczą się spadki, bo woda spływa wyznaczonymi ścieżkami i zostawia ciemne pasy oraz wypłukane spoiny. Na Złotych Łanach, w Komorowicach i na Osiedlu Beskidzkim dominuje osad komunikacyjny z pobliskich tras i kostka szarzeje równomiernie na całej powierzchni. W Starym Bielsku, Aleksandrowicach i Hałcnowie częściej trafiamy na starsze nawierzchnie z kamienia, przy których schodzimy z ciśnieniem i nadrabiamy środkiem oraz czasem.
Pracujemy też w sąsiednich miejscowościach, więc jeśli mieszkasz po drodze, też jesteś w naszym zasięgu:
Bazę mamy w Żywcu przy ulicy Wesołej, a numer telefonu i pozostałe dane znajdziesz na stronie kontakt. Kto stoi za firmą, opisaliśmy krótko w zakładce o firmie.
W Bielsku-Białej wygrywa nie sama moc strumienia, tylko środek myjący i cierpliwość, bo miejski osad jest tłusty i wsiąka w pory betonu. Do tego dochodzą spadki na stokowych działkach, przez które brud układa się pasami.
Robimy oględziny bez opłat i podajemy cenę przed rozpoczęciem pracy. Zadzwoń, opisz metraż i rodzaj nawierzchni, a umówimy termin dogodny dla Ciebie, także w weekend.
Warto przeczytać przed umówieniem terminu:
Przyjedziemy na bezpłatne oględziny i pokażemy próbkę na metrze kwadratowym. Dopiero potem decydujesz.
Gdzie dojeżdżamy